Czym był Wielki Głód?

Share this...
Facebook
Twitter

Tą publikacją rozpoczynamy cykl materiałów informacyjnych dotyczących Wielkiego Głodu. Na początku spróbujemy wyjaśnić czym był Wielki Głód, co poprzedzało ludobójstwo Ukraińców i jedną z największych zbrodni wymierzonych przeciwko ludzkości w światowej historii. Wyjaśnimy również, w jaki sposób ukrywane są dane dotyczące Wielkiego Głodu oraz komu na tym najbardziej zależy.

W 1921 roku Amerykańska Administracja Pomocy (ARA) uzgadniała ze Związkiem Radzieckim warunki przyszłej działalności na terytorium państwa. W tym czasie radziecki dyplomata, a później komisarz ludowy spraw zagranicznych Maksim Litwinow, w odpowiedzi na słowa przedstawiciela strony amerykańskiej wyznał: „Jedzenie — to broń”. Okres 1932-1933 na terytorium dzisiejszej Ukrainy pokazał, jak bardzo silny cios może zadać ta broń, jeżeli trafi w ręce rządu totalitarnego. Właśnie wtedy, w wyniku świadomej polityki władzy radzieckiej zginęły miliony osób. Wielki Głód został uznany za ludobójstwo w 17 krajach. Dziś nazywa się go jedną z największych zbrodni przeciwko ludzkości.

Starodawna wieś, dawne kozackie miasteczko Worońkiw w rejonie Boryspolskim w obwodzie kijowskim. „Panna Młoda” z drużkami w tradycyjnych strojach weselnych z lat 20. XX wieku. Narodowe Centrum Kultury Ludowej „Muzeum Iwana Honczara”

– Klasyczny przykład radzieckiego ludobójstwa, jego najdłuższy i przeprowadzony na ogromną skalę eksperyment rusyfikacji, a przede wszystkim — wyniszczenie narodu ukraińskiego.

Tak w swoim artykule opisał Wielki Głód Rafał Lemkin — polski prawnik pochodzenia żydowskiego, który wprowadził do światowego obiegu pojęcie „ludobójstwo”. Wielki Głód — nazwa własna ludobójstwa Ukraińców, to forma masowego, umyślnego zabójstwa Ukraińców w latach 1932-1933. Udało się do niego doprowadzić dzięki nadzwyczaj wysokim planom państwowych zbiorów zboża oraz przymusowemu przywłaszczeniu ziemi, majątku oraz jedzenia, wskutek czego zmarły miliony Ukraińców. W ten sposób Stalin usiłował poskromić naród ukraiński, który masowo sprzeciwiał się kolektywizacji oraz reżimowi radzieckiemu.

Rafał Lemkin
Autor terminu ludobójstwo. To właśnie jemu zawdzięczamy ramy normatywne, według których określone przestępstwo można nazwać ludobójstwem. Przede wszystkim mowa tu o Konwencji ONZ w sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa przyjętej przez zgromadzenie ONZ 9 grudnia 1948 roku. Jest to dokument, który jako pierwszy w światowej historii zdefiniował ludobójstwo jako wszelkie działania realizowane z zamiarem pełnego lub częściowego wyniszczenia narodowej, etnicznej, rasowej czy religijnej grupy.

Przez długi czas zbrodnia radziecka, wyniszczanie milionów osób i rujnowanie ich narodowej i zbiorowej świadomości, pozostawała mało znana, nawet w miejscach, których bezpośrednio dotyczyła. Całkowita cenzura, fałszowanie danych statystycznych, zastraszanie i obawa przed ukaraniem przeobraziły żywe ludzkie głosy w milczące cienie. Postawieni przed wyborem — zginąć i narazić na śmierć swoją rodzinę lub milczeć — świadkowie tych historii przeważnie wybierali milczenie. Ich zdolności przetrwania na granicy fizycznych i psychicznych możliwości oraz dawania życia nowym pokoleniom, nie mogły potwierdzić żadne dokumenty. Archiwum o nich stała się ludzka pamięć.

Dziś, prawie sto lat po Wielkim Głodzie, wszystkie te głosy nareszcie mają szansę zostać usłyszane, a nowe pokolenia możliwość odnalezienia prawdy i przyswojenia lekcji, które kosztowały życie milionów osób.

Wydarzenia poprzedzające Wielki Głód

W 1918 roku dobiegła końca I wojna światowa. Ukraińskie walki narodowo-wyzwoleńcze zakończyła okupacja bolszewików. 30 grudnia 1922 roku powstało państwo, które przez agresję wojsk oraz rewolucję połączyło około setki narodów i kultur — Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich.

— Masowa zbrodnia dokonana na narodach i nacjach, która charakteryzowała zbliżanie się Związku Radzieckiego w kierunku Europy, nie jest nowością w jego polityce ekspansji. Nie jest to innowacja wymyślona jedynie po to, by stworzyć jednorodny kraj, bazując na odmienności Polaków, Węgrów, Bałtów i Rumunów, którzy znajdowali się na obrzeżach imperium radzieckiego. Była to również długo utrzymująca się cecha charakterystyczna wewnętrznej polityki Kremla, wobec której obecni rządzący mieli wystarczający precedens w działalności carskiej Rosji. Była to konieczność w procesie „łączenia”, które, jak spodziewali się radzieccy wodzowie, ukształtuje „człowieka radzieckiego” i „naród radziecki”. By osiągnąć cel stworzenia jednego bytu, kremlowscy wodzowie z chęcią zniszczą narody i kultury, które do tej pory zasiedlały Europę Wschodnią. — Rafał Lemkin.

Lider nowo utworzonego państwa radzieckiego — Włodzimierz Lenin — mimo że miał w rękach państwo i mówił o sile idei, bardzo dobrze rozumiał, że armia zdewastowana wojną potrzebuje chleba. W jego wyobrażeniach Ukraina ze swoimi czarnoziemami i rozwiniętym systemem gospodarki stała się zasobem mającym wyżywić imperium. Lata 20. XX wieku są pełne kontrastów: obok cudów iluzorycznego komunizmu widać nieustanny brak pożywienia. Podczas gdy świat pomału odbudowywał zniszczone miasta, Ukraińska Socjalistyczna Republika Radziecka jako część ZSRR stała się niewolnikiem skazanego na porażkę planu budowy światowego imperium.

W latach 1921-1923 wojskowa dewastacja na terytorium Ukrainy, brak zdolnej do pracy ludności, susza i jednocześnie nieodpowiednia do warunków radziecka polityka konfiskowania zboża, doprowadziły do głodu. Z południa Ukrainy, które zostało najbardziej dotknięte przez suszę, tonami wywożono zboże na sprzedaż oraz na rosyjskie Powołże — również cierpiące w wyniku głodu. Co gorsza, USRR posiadająca status kolonii rosyjskiej, nie otrzymywała w zamian ani pieniędzy, ani pożywienia.

Kilka milionów zmarłych w wyniku głodu w latach 1921-1923 nie było przeszkodą dla władzy radzieckiej, by w drodze do wielkiego komunizmu kontynuować eksperymenty gospodarcze. Jednak nawet rozbujane ambicje komunistycznej władzy nie zmieniały zasad gry: ludność potrzebowała chleba, państwo — armii i porządku. W związku, z czym, w 1921 roku rozpoczęto wdrażanie Nowej Polityki Ekonomicznej. NEP zamieniła prodrazwiorstkę „komunizmu wojennego” na prodpodatok. Prodrazwiorstka miała na celu rekwirowanie nadwyżek żywności przez państwo według ściśle ustalonych przez państwo norm. Natomiast prodpodatok (podatek żywnościowy — przyp. tłum.) zakładał 20% podatek od wytworzonej przez gospodarstwo rolne żywności, oddawany w ręce państwa. W dalszej perspektywie ta część miała zmniejszyć się do 10%, ale w ekwiwalencie pieniężnym.

Taki ruch radzieckiej działalności był rzeczywiście trafiony: państwu udało się ustabilizować po I wojnie światowej. Jednak mimo ciężkiej pracy na korzyść systemu warunki życia ludności były przerażające: nieustanna bieda, ciągłe kolejki, brak dobrej jakości pożywienia i artykułów przemysłowych. Równolegle ze zubożeniem ludności, w nowo powstałym imperium wzrastało jej niezadowolenie.

Mieszkańcy wsi oddają zboże państwu, wieś Ilińce, obwód winnicki. 1929 r. — Centralne Państwowe Archiwum Filmowe Ukrainy im. H. S. Pszenycznoho.

Share this...
Facebook
Twitter

Zbiorowe przekazanie zboża przez spółki konsumenckie, Niemirów w obwodzie winnickim. 1929 r. Centralne Państwowe Archiwum Filmowe Ukrainy im. H. S. Pszenycznoho.

Share this...
Facebook
Twitter

Przekazanie chleba państwu przez mieszkańców wsi rejonu Baryszowskiego, obwodu kijowskiego. Rejon Baryszowski, 1930 r. Centralne Państwowe Archiwum Filmowe Ukrainy im. H. S. Pszenycznoho.

Share this...
Facebook
Twitter

Wielki Głód

W 1929 roku rozpoczęła się gwałtowna przymusowa kolektywizacja. W kwietniu 1930 roku uchwalono ustawę o planowanym zbiorze zboża, która zakładała przekazanie państwu od ćwierci do jednej trzeciej całości zebranego ziarna. Właśnie w tym czasie w wyniku Wielkiej Smuty na rynkach światowych znacząco spadła cena zboża. By utrzymać napływ środków do budżetu na arenie światowej, a przy tym utrzymać obraz obiecującego, ambitnego młodego państwa, które z pobłażaniem patrzy na gnijący kapitalistyczny świat w przeczuciu światowej rewolucji, należy znacznie zwiększyć sprzedaż zboża. W celu utrzymania wizerunku ZSRR potrzebowało kapitału, a do tego niezbędny okazał się pobór zwiększonej ilości ziarna. Ludność oddawała coraz to większe ilości jedzenia, w zamian nie dostając niczego. Dlatego na początku lat 30. miało miejsce ponad 3 tysiące buntów ludności wiejskiej przeciwko inicjatywom państwowym. Każdy mieszkaniec wsi rozumiał, że jeżeli on swoją ciężką pracą jest w stanie utrzymać rodzinę, a państwo nie może mu tego zapewnić, to nie potrzebuje takiego państwa. W jego wyobrażeniu, oddawanie swojego gospodarstwa i jedzenia własnej roboty do państwowych kołchozów jest przejawem szaleństwa.

Większość Ukraińców mieszkała w miejscowościach wiejskich. W istocie kwestia konfiskaty zboża w USRR i w Kubaniu z typowo ekonomicznych względów miała wyraźnie narodowy kierunek. Chodziło o złamanie prywatnych właścicieli. Celem nie był zwyczajny mieszkaniec wsi. Władza radziecka planowała zniszczyć ukraińskiego mieszkańca wsi i zdegradować przejawy jego tożsamości narodowej. Stosunek władzy radzieckiej do USRR i reszty Związku znacznie się różnił.

Po pierwszych falach gwałtownej i przymusowej kolektywizacji mieszkańcy wsi masowo opuszczali kołchozy: zabierali inwentarz, bydło i ziarno. Na terytorium Ukrainy miały miejsce miejscowe bunty i sabotaże.

O skali działań powstańczych w Ukrainie dowiadujemy się ze specjalnych protokołów GPU (Państwowy Zarząd Polityczny, sowiecka policja polityczna — przyp.tłum.):

„1. Obecność szeroko rozwiniętego polsko-petlurowskiego podziemia powstańczego, które według niepełnych danych, obejmowało 67 rejonów Ukrainy. Zanieczyszczenie kołchozów, sowchozów, Ośrodków Maszynowo-Traktorowych oraz Warsztatów Maszynowo Traktorowych petlurowskimi, kułackimi, białogwardyjskimi i antyradzieckimi elementami, które aktywnie przeszkadzały w pracy kołchozów, chowały narzędzia, roztrwaniały i umyślnie niszczyły chleb, siłę pociągową i bydło. Zaangażowanie narodowo-szowinistycznej części ukraińskiej inteligencji, która w wielu przypadkach wspierała wykryte powstańcze organizacje w kwestiach ideologicznych i organizacyjnych. […] 4. Szkodliwe działania zdrajców partyjnych, nie tylko sabotują i zakłócają produkcję zboża, ale również, jak zauważono po wielu wyjawionych powstańczych zamiarach, są organizatorami i kierownikami grup kontrrewolucyjnych. Jedynie do 20 grudnia aresztowano 12 178 osób”. — notatka W. Bałyckiego, 25 listopada 1932 roku mianowanego na pełnomocnika OGPU ZSRR w USRR J. Stalina od 28 grudnia 1932 r.

Spotkanie w pobliżu punktu poboru pożywienia po przekazaniu chleba. Wieś Uli, obwód charkowski, 1932 r. — Centralne Państwowe Archiwum Filmowe Ukrainy im. H. S. Pszenycznoho.

7 sierpnia 1932 roku ukazało się rozporządzenie „O ochronie majątków przedsiębiorstw państwowych, kołchozów, sowchozów i spółdzielni oraz wzmocnienie społecznej (socjalistycznej) własności”, bardziej znane jako „Prawo pięciu kłosów”. Rozkradanie majątku kołchozowego groziło rozstrzelaniem, w przypadku „okoliczności łagodzących” można było zostać skazanym na minimum 10 lat pozbawienia wolności. „Prawo pięciu kłosów” dosłownie zabraniało zabierania resztek plonów z pól uprawnych. W celu kontroli chłopów specjalne oddziały chodziły od drzwi do drzwi, odbierając mieszkańcom całe ziarno.

Już w 1932 roku Ukraińcy zostali obarczeni niemożliwym do zrealizowania planem produkcji chleba w postaci 356 milionów bochenków. W celu zatwierdzenia planu produkcji do Charkowa przybyli najbliżsi współpracownicy Stalina — Kaganowicz i Mołotow. Każdy z nich, w odróżnieniu od większości nawet radzieckiego systemu partyjnego, dokładnie uświadamiał sobie zamiary Stalina: za wszelką cenę należało zdusić opór — szczególnie w Ukrainie. 6 lipca 1932 roku podczas konferencji KP(b)U, Kaganowicz i Mołotow oskarżyli kierowników partii o niepowodzenie kolektywizacji i sprzeciwili się propozycjom komunistów ukraińskich w sprawie zmniejszenia norm konfiskaty chleba w Ukrainie. To spotkanie pokazało, że wszelkie próby kierowników kołchozów oraz kierowników rejonowych komitetów wykonawczych, by zmniejszyć nierealny do wykonania plan, spełzły na niczym. Wypowiedź Kaganowicza nie przewidywała kompromisów, była bardzo precyzyjna: system się nie zatrzyma, zabierze wszystko.

Pud
Jeden pud wynosi trochę ponad 16 kilogramów.

22 września 1932 roku Biuro Polityczne KC KPZR z inicjatywy Stalina uchwaliło decyzję o stworzeniu w Ukrainie i na Kaukazie Północnym komisji nadzwyczajnych w celu zwiększenia poboru zboża. Sprawa dotyczyła formowania i koordynowania zadań tych samych oddziałów, które były odpowiedzialne za przeszukania i konfiskatę każdego możliwego pokarmu, w tym gotowego jedzenia ze stołów. Kierownikiem komisji w Ukrainie został Mołotow. Kaganowicz wziął pod opiekę Kaukaz Północny. Do tego czasu kierował oddziałem gospodarstwa wiejskiego przy KC KPZR. Co znaczy, że to właśnie on odpowiadał za politykę rolną w ZSRR, to właśnie między innymi z jego rozkazów zginęły miliony osób.

Dokumenty oraz decyzje władzy radzieckiej, które krok po kroku zabierały obszarom wiejskim wszystko, pojawiały się praktycznie codziennie. Każdy następny podpis odbierał coraz więcej bogatym i pewnym siebie właścicielom prywatnym. Każda następna litera w rozporządzeniu robiła z nich cichych niewolników systemu.

Rozporządzenie KC KP(b)U „O działaniach w sprawie podwyższenia poborów chleba” z 18 listopada 1932 roku przewidywało wykonanie planu poboru zboża do 1 stycznia 1933 roku. Całkowicie zniesiono wydawanie zaliczek w postaci jedzenia we wszystkich kołchozach, wymagany był zwrot całego ziarna wydanego kołchozom dla wyżywienia kołchozowej ludności. Karą za niezrealizowanie planu zbioru zboża była konfiskata dorobku. Rozporządzenie przewidywało kary naturalne w postaci konfiskaty mięsa i ziemniaków, które miały odpowiadać półtorarocznemu planowi produkcji. Dopuszczano kary powtórne. W rzeczywistości konfiskowano wszystko, co nadawało się do spożycia. Jednocześnie specjalne oddziały kontynuowały politykę „polowania na wiedźmy” i konsekwentnie niszczyły każde, nawet potencjalne źródła sprzeciwu. Miały miejsce areszty i zesłania w odległe regiony ZSRR. W taki sposób praktycznie na całym terytorium Ukrainy oddziały karne konfiskowały każdą ilość żywności.

1 grudnia 1932 roku RKL USRR zabroniła handlować ziemniakami w rejonach, które nie wywiązywały się z umowy kontraktacji oraz weryfikacji dostępnych funduszy w kołchozach. Do tego spisu trafiło 14 rejonów obwodu czernihowskiego, 4 z kijowskiego i 4 z charkowskiego. 3 grudnia w niektórych rejonach zabroniona została sprzedaż mięsa i zwierząt. 6 grudnia wymienione rejony, jak i poszczególne wsie, zaczęto zapisywać na „czarnych tablicach”. Wsie, które trafiły na taką tablicę, zostawały, w istocie, skazane na śmierć. W te miejsca zabraniano dowozić pożywienie. Wyjazd z nich był również niemożliwy. By zapobiec ucieczkom, wioski były otaczane wojskiem. Mieszkańców dosłownie zamykano we własnych domach i obserwowano, jak umierają.

Zdjęcie: Ołeh Perewerzew

— Wielki Głód cywilizacyjnie wyniszczył Ukraińców. Celem Józefa Stalina było doszczętne zniszczenie Ukraińców, tak by naród ukraiński nigdy więcej nie miał szansy pretendować do roli niezależnego państwa. — Witalij Portnikow.

16 stycznia Biuro Polityczne KC KPZR zatwierdziło ostateczny plan poboru zboża dla Ukrainy — 260 milionów pudów. Plan „miał zostać wykonany za wszelką cenę”, nie były brane pod uwagę żadne taryfy ulgowe. Kierownictwo radzieckie potwierdziło, że jest gotowe na powolną i bolesną śmierć oraz na moralne złamanie milionów osób w imię „świetlanej komunistycznej przyszłości” dla szarych bezimiennych mas.

22 stycznia 1933 sporządzono Dyrektywę KC KPZR i RKL ZSRR „O zapobieganiu masowym wyjazdom głodujących chłopów po żywność”. Zabroniono wyjeżdżać poza granice Ukrainy Radzieckiej oraz Kubania. Czas od stycznia do lipca 1933 był najcięższy pod względem ilości ofiar. Szczyt zgonów przypadł na czerwiec 1933 roku. W czasie Wielkiego Głodu śmierć poniosły miliony Ukraińców.

Mieszkańcy wsi Ilińce okręgu winnickiego przy punkcie odbioru podczas przekazania chleba państwu. Wieś Ilińce, 1929 r. — Centralne Państwowe Archiwum Filmowe Ukrainy im. H. S. Pszenycznoho.

Gry statystyczne

„Życie stało się lepsze, weselsze” — powiedział towarzysz Stalin na I Zjeździe stachanowców (przodowników pracy — przyp.tłum.) w grudniu 1935 roku. Życie faktycznie stało się „weselsze”. W 1934 roku NKWD przejęło kontrolę nad Urzędami Stanu Cywilnego. Powodem była zbyt duża umieralność i zbyt mała liczba urodzeń, o które oskarżano władzę radziecką, a do tego ciągłe bunty. Rozwiązanie na te oskarżenia przyszło bardzo szybko. Jedno z Rozporządzeń RKL ZSRR i KC KPZR brzmiało:

„Organy księgowe były często wykorzystywane przez wrogów klasowych (popów, kułaków), którzy przedzierali się do tych miejsc i prowadzili swoją szkodliwą i kontrrewolucyjną działalność: kilkakrotnie zgłaszano zgon tej samej osoby oraz nie liczono urodzeń”.

Ale nie był to jedyny powód takiego działania władzy. W 1934 roku Stalin podkreślał: wzrasta liczba urodzeń. Dane statystyczne według ostatniego spisu ludności w 1926 roku powinny pokazywać piękną mapę wzrostu imperium, dobrobyt i chęć ludności, by dać życie nowym pokoleniom towarzyszy i towarzyszek. Jednak statystyki nie były tak kolorowe. ZSRR w okresie 1932-1933 miał na sumieniu zgony milionów osób.

Spis ludności w 1937 roku był bardzo ważnym wydarzeniem. Towarzysz Stalin własnoręcznie zredagował ankietę, wykreślając z niej informację o miejscu urodzenia oraz przeprowadzki. 1 stycznia 1937 roku KC KPZR oraz RKL zwrócił się do ludu z prośbą o poważne podejście do spisu ludności, który „liczbami miał potwierdzić zwycięstwo socjalizmu”. Ponieważ znalezienie dziesięciu milionów osób zmarłych w wyniku głodu nie należało do najprostszych, nie chcąc okryć hańbą towarzysza Stalina, przed spisem ludności zrobiono obchód.

Jednak „z jakiegoś powodu” ułożyło się całkiem inaczej. 6 stycznia 1937 roku spis ludności, inaczej niż zaplanowano, zrealizowano w jeden dzień. Już 10 stycznia jeden z kierowników spisu ludności otrzymał informację: „Sądząc po analizie poprzednich danych, wyniki spisu ludności USRR pozostają ściśle tajne”. Rzeczywiście towarzysz Stalin nie mógł przyznać się do klęski święta dobrobytu państwa radzieckiego oraz zniknięcia kilku milionów osób. Jeżeli natomiast święto ukazujące jego potęgę się nie odbędzie, ktoś powinien ponieść za to karę. Odpowiedzialnymi za pogwałcenie stalinowskiej „radości” zostali organizatorzy spisu ludności, których natychmiast represjonowano. Nowy spis zaplanowano na 1939 rok. Miał to być rekwizyt służący do ukrywania prawdy.

Fakt świadomego fałszowania statystyk śmiertelności przez władzę radziecką nie szokuje. System, który zmusił do milczenia miliony, nie dopuszczał nawet myśli o tym, że świat mógłby kiedyś dowiedzieć się o kościach ułożonych na drodze do sukcesu rewolucji proletariackiej.

Właśnie dzięki takim „grom i radościom” dotyczącym Wielkiego Głodu, naukowcy i instytucje badawcze analizując różnorodne źródła i dokumenty archiwalne podają własne liczby ofiar. Co więcej: brak danych lub brak możliwości znalezienia oficjalnych danych co do ilości ofiar, stwarzają przestrzeń do manipulacji. Niektórym historykom pozwala to nie uznawać Wielkiego Głodu za ludobójstwo. Rosja, jako „następczyni ZSRR” ukierunkowuje swoje działania na to, by nie dopuścić do uznania rzeczywistych rachunków dotyczących liczby zgonów na korzyść swoich, bardzo uszczuplonych danych i poddać w wątpliwość fakt, że Wielki Głód był wynikiem celowo ukierunkowanej polityki władzy radzieckiej.

Statystyki zawsze mają zarówno pozytywny jak i negatywny aspekt. Z jednej strony, ludzkie dramaty często są rozumiane jako pomyłka w druku. Z drugiej strony — dają możliwość prześledzenia tendencji i głębszego zrozumienia zjawiska, zreflektowania się i zobaczenia szerszego zjawiska. Daje również możliwość uniknięcia manipulacji politycznych i domysłów spowodowanych brakiem dowodów. Historie naocznych świadków razem z dokumentami archiwalnymi, których nie udało się zniszczyć, stały się podstawą, na bazie której Wielki Głód został uznany za ludobójstwo. Pomogły temu odtajnione archiwalne dokumenty Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, dostępne dla wszystkich. To właśnie dzięki nim wiadomo, że celem władzy radzieckiej było zniszczenie narodu ukraińskiego. Każda z tych historii była dramatem całych wiosek walczących o przetrwanie i odrodzenie w kolejnych pokoleniach i działaniach.

Mimo to historia ludobójstwa narodu ukraińskiego kryje jeszcze wiele tajemnic. Jedno z najważniejszych jej zadań to nie tylko opowiedzieć o zbrodniach władzy radzieckiej, ale też precyzyjnie określić ich zasięg na podstawie statystyk. Jest to możliwe częściowo dzięki dokumentom wywiezionym z Ukrainy do archiwów Kremla. Dokładna i prawdziwa liczba ofiar to informacja, której brakuje do całkowitego uświadomienia i wyartykułowania traumy historycznej o tak dużym zasięgu.

wspierany przez

Materiał zrealizowano w ramach projektu "Hołodomor: mozaika historii" wspólnie z Muzeum Narodowym Hołodomoru-Ludobójstwa przy wsparciu Ukraińskiej Fundacji Kultury.

Nad materiałem pracowali

Autorka:

Wałeria Didenko

Jarosława Buchta

Redaktor:

Bohdan Łohwynenko

Korekta:

Ołena Łohwynenko

Redaktorka:

Jewhenia Sapożnykowa

Ekspertka:

Julia Kocur

Łarysa Artemenko

Ekspert:

Mychajło Kostiw

Operator:

Pawło Paszko

Ołeh Sołohub

Producentka:

Karyna Piluhina

Reżyser:

Mykoła Nosok

Reżyserka montażu:

Julia Rubłewska

Projektant graficzny:

Serhij Rodionow

Projektant graficzny:

Ludmyła Kuczer

Scenarzystka:

Jarosława Buchta

Łesia Wakuluk

Lektor:

Wadym Leus

Redaktor zdjęć:

Kateryna Akwarelna

Tłumaczka:

Katarzyna Gach

Redaktorka tłumaczenia:

Małanka Junko

Korekta:

Anastasiya Solovey

Koordynator tłumaczenia:

Jurij Ganuszczak

Menadżerka treści:

Julia Bezpeczna